Inny świat…

Inne kolory i światło.  Porośnięte porostami, zielonkawo-brązowe pnie nagich jeszcze drzew, brunatna ściółka, z prześwitującą tu i ówdzie nieśmiało świeżą zielenią. I złote światło chylącego się ku zachodowi słońca. Tak, jakby po zimie zagościła jeszcze na krótki czas późna jesień…

Taki świat dzisiaj oglądałam - tak inny od pokrytego śniegiem, odbijającym w zimnych pastelowych barwach promienie tego samego, zachodzącego słońca.

A gdzieś w tle wesołe pogwizdywanie kosa.

Jeszcze trochę, a drobne, białe kwiaty pokryją okoliczne łąki…

Jeszcze trochę, a nadejdzie rocznica dnia wolności.

I treningi w pachnącym wiosną powietrzu.

Mimo wszystko jednak za zimą będę tęsknić :)

4 komentarzy do “Inny świat…”

  1. 02 marca 2010 @ 23:24Tici

    A koło roku obraca się znów i znów… I po jasnej zieleni liści przyjdzie czas spłowiałych w upale traw, rudych liści i znów biel śniegu okryje ziemię. A jednak każda wiosna, jesień, lato czy zima są inne i zachwycają na nowo.

  2. 04 marca 2010 @ 00:31Zair Ugru-nad

    To prawda :-) W sumie, jak tak spojrzeć, to każda pora roku ma w sobie coś fascynującego :-) A pory roku też są inne, bo i my się w jakimś stopniu zmieniamy i inaczej je postrzegamy.

  3. 11 marca 2010 @ 13:59Nif

    Ja chyba jednak za zimą tęsknić długo nie będę…;)

  4. 11 marca 2010 @ 20:28Zair Ugru-nad

    Ja tak trochę będę ;-) Jak już kości wygrzeję w ciepłym słońcu :-)

Skomentuj