Archive for maj, 2010

Było chłodne, mgliste popołudnie, gdy nie spiesząc się, jechałam stępem wąską, zarośniętą miejscami drogą. Byle dalej, byle przed siebie. Wszystkie ostatnie wydarzenia przybladły i jakby zlały się w jedno. Było mi wszystko jedno, czy słyszę w pamięci szczęk mieczy czy może odgłos własnych kroków przemierzających skąpaną w słońcu drogę wiodącą przez północny Harad. Choć tam [...]

Od dłuższego czasu mam styczność z kompletnie nie przemawiającym do mnie stosunkiem do świata. Zaznaczam, że nie chcę ani krytykować konkretnych osób, bo nie o to chodzi - każdy ma prawo odbierać świat, jak chce i szukać sobie w nim miejsca w dowolny sposób. Ja tylko chcę obiektywnie odnieść się do określonej postawy życiowej.
1. Po [...]