Archive for kwiecień, 2010

W sobotnie popołudnie w naszym malutkim schronisku wita mnie radosne szczekanie psów, które z niecierpliwością czekają na spacer po okolicznych łąkach i wałach nad rzeką. Wszystkie spragnione są kontaktu z człowiekiem i wszystkie na człowieka reagują z entuzjastyczną radością. Duża i piękna czarna Diana, która doświadczyła niestety okrucieństwa ze strony człowieka, terierkowaty, radosny Lukas, dwa [...]

Zimny, silny wiatr przeganiał chmury, z których co jakiś czas padał lodowaty deszcz. Zapadał szary, smutny zmierzch, kiedy po wyczerpującym dniu stanęłam u wejścia do skalnego schronienia.
Czułam każdy mięsień, omdlałe z wysiłku ramiona odmawiały posłuszeństwa, gdy układałam drewno w palenisku. Gdy w końcu udało mi się rozpalić ogień, miałam wrażenie, że obolałe ciało chłonie jego [...]